Jurajski Piknik Winny w Ojcowie

Jurajski Piknik Winny w Ojcowie

Położona w Małopolsce – Dolina Prądnika stanowi dużą atrakcję turystyczną już od dawna. Główne natężenie odwiedzających skupia się przede wszystkim w rejonie Ojcowa – Parku Zamkowego, Jaskini Łokietka, Krakowskiej Bramy, Pieskowej Skały, a więc w ciasnej Dolinie Prądnika i wzdłuż niektórych szlaków pieszych.

Ruch turystyczny przybiera tu najczęściej dwie formy: wypoczynek świąteczny, weekendowy  i turystyka krajoznawcza, która staje się ostatnio najbardziej rozwiniętą formą turystyki na tym obszarze. Rozporządzeniem Rady Ministrów z 14 stycznia 1956 r. został tu utworzony (wówczas jako szósty w Polsce) – Ojcowski Park Narodowy o powierzchni 1570,59 ha (obecnie 2145,62 ha). Park ten, pomimo iż najmniejszy jest ze wszystkich parków w Polsce, to cieszy nas licznymi atrakcjami. Począwszy od walorów przyrodniczych (zwierzęta takie jak nietoperze, jastrzębie, różne gatunki żab), przez lokalne przysmaki jak pstrąg Ojcowski, winnica Krokoszówka Górska czy pyszny chleb w Skale, skończywszy na legendach i podaniach związanych ze skalnymi grotami, które wzbogacą naszą wycieczkę.

Skupmy się jednak na przysmakach…

Pstrąg Ojcowski – o nim chyba słyszał każdy. Pstrągarnia w Ojcowie dostarcza bowiem jedynego w swoim rodzaju produktu lokalnego.

Pierwsze wzmianki o gospodarstwie rybackim u wylotu Doliny Sąspowskiej pochodzą z grudnia 1935 roku. Doprowadzono wówczas wodę do stawów specjalnym kanałem, zwanym młynówką, która wcześniej zaopatrywała znajdujący się tu na początku XX wieku tartak. Aktualnie w skład gospodarstwa rybackiego Pstrąg Ojcowski wchodzi siedem stawów hodowlanych, staw rekreacyjny Beta, potok Młynówka wraz z wodospadem, historyczny budynek Wylęgarni oraz część budynku Rybakówka.

Specjalnością tego miejsca jest „Pstrąg Ojcowski” wędzony naturalnie na drewnie bukowym bez dodatku konserwantów czy sztucznych barwników – będąc w okolicy koniecznie należy go spróbować. Z własnych doświadczeń – polecam wybrać się w ciągu tygodnia – w weekendy jest po prostu więcej ludzi.

Na terenie wokół stawu rekreacyjnego często odbywają się różne wydarzenia związane głównie z jedzeniem oraz promocją lokalnych produktów. Tak też było i tym razem. W strefie jedzenia i relaksu podczas Jurajskiego Pikniku Winnego – można było skosztować rewelacyjnego wędzonego pstrąga, domowego wypieku szarlotki i spróbować win z wspólnie ze Stowarzyszeniem Winiarzy Jury Krakowskiej. Było to już po raz piąty organizowane tu tego typu wydarzenie. Wydarzenie skierowane jest do wszystkich „pijców” wina – zarówno tych co piją od święta, jak i dla koneserów. Każdy znalazł coś dla siebie. Wśród winnic, które były reprezentowane znalazły się: Winnica Goja, Winnica Amonit, Winnica Kresy, Winnica Zagardle, Winnica Św. Jana oraz Winnica Krokoszówka Górska.

Przysmaki w wersji pitnej.
Specyficzny mikroklimat okolicy wpływa korzystnie na aromat uprawianych w tym regionie winogron, a także jakość powstającego wina. Już w 2005 – założona została winnica Krokoszówka Górska – jedna z pierwszych w okolicy, a zarazem położona w otulinie Parku Narodowego.  Oferuje ona całe zaplecze związane z winem – zaczynając od sadzonek winorośli, poprzez specjalistyczne szkolenia, enoturystykę a skończywszy na sprzedaży własnych win. W winnicy powstają wina naturalne, niefiltrowane, bez dodatku konserwantów. Cechuje je bogaty owocowy aromat, o nucie bzu, czarnej porzeczki, jagód i wiśni. Wina te są przyjemne w ustach, o zbalansowanej kwasowości. Doceniają je wszyscy, którzy chociaż raz mieli okazję ich spróbować. Wina z tej winnicy są też często nagradzane na różnych krajowych konkursach – ostatnio w Zielonej Górze podczas XI Ogólnopolskiego Konkursu o Grand Prix Winobrania 2020.

Drugą winnicą, na którą zwróciłem szczególną uwagę była Winnica Amonit. Również położona jest ona w otulinie ojcowskiego Parku narodowego w odległości ok 20 km od Krakowa. Jest to już kolejna uprawa winnej latorośli w okolicach Skały i Ojcowa, gdzie tworzy się swego rodzaju „mikroregion winiarski”, skupiający dziś nieco ponad dziesięć winnic w różnych stadiach realizacji. Sama zaś nazwa winnicy Amonit nawiązuje do wymarłych stworzeń morskich sprzed milionów lat, których charakterystyczne skamieliny w kształcie spiralnych muszli często znajduje się w jurajskich wapieniach. W nasadzeniach winnicy dominują trzy odmiany: johanniter i solaris na wina białe oraz regent na wina czerwone. Podczas pikniku – była możliwość spróbować/zakupić zabutelkowane około tygodnia temu wino różowe. Chyba nie było osoby, która to próbowała i komu by to wino nie smakowało. Zrobione z regenta z 2019 roku wino obfituje w smaki ananasa, dojrzałej brzoskwini i agrestu. A przy tym wszystkim jest bardzo krągłe i mineralne. Warto spróbować, chociaż nie wiem, czy to moje szczęście, ale znowu udało mi się trafić na wino, które zostało zrobione w bardzo małej ilości. Tak czy inaczej polecam wszystkie wina z tej winnicy – są na dobrym poziomie i potrafią oczarować smakiem i jakością.

Rafał Błażusiak
Sommelier w ZaKładka Bistro de Cracovie – człowiek, który o winie i pracy w gastronomii może opowiadać godzinami. Ambitna osoba cechująca się dużym dystansem do rzeczywistości, nietypowym poczuciem humoru i chęcią do ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. Zwolennik klasyki w nowoczesnym wydaniu. Inspiruje się głównie zachodnią kulturą i stylem życia, otwartym na nowe pomysły. 019 roku Award of Excellence Magazynu Wine Spectator.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *