Być kobietą - w świecie wina

Być kobietą - w świecie wina

Na szczęście minęły już czasy, kiedy kobiety podejmujące zawód sommelierki definiowane były jako żony sommelierów albo hostessy od win. A taki stereotyp był wyznawany jeszcze stosunkowo niedawno! 
Jak to jest być kobietą w branży winiarskiej? Czy jest ona  wciąż zdominowana przez mężczyzn? Jaką trzeba być kobietą, aby osiągnąć sukces w tej branży? Czy ta ścieżka jest trudna? 

Kobiety w świecie wina

Pytania, które nurtują nie tylko mnie, zadałam czterem kobietom, oczywiście związanych z Krakowem na różnych etapach swojego życia. Każda z nich budowała swoje miejsce w świecie wina na bazie innych doświadczeń. Każda doświadczyła trudu swojej winiarskiej kariery. Ale łączy je cecha wspólna – miłość do wina. 

Zobaczcie, jak wyglądała droga przyszłej Master of Wine / autorki książek, trenerki biznesowej w branży oraz współprowadzącej kursy WSET / enolożki z 200 medalami za stworzone przez siebie wina / a także sommeliere, która mimo trudności zadanych  przez lockdown nie poddaje się i kontynuuje rozwój.

Monika Bielka Vescovi

Założycielka i dyrektor Szkoły Sommelierów. Dyplom sommelierski zdobyła w Denver Kolorado z International Sommelier Guild. Posiada także certyfikat WSET Diploma z londyńskiej szkoły Wine and Spirit Education Trust oraz tytuł Weinakadmiker z austriackiej Weinakademie Österreich. Monika zasiada jako juror na międzynarodowych konkursach winiarskich i alkoholi mocnych. Od 2019 roku jest akademikiem w londyńskim Instytucie Masters of Wine Stage 2. Prowadzi wykłady z WSET Diplomy w Napa Valley Wine Academy w USA.

Przede wszystkim, żeby osiągnąć sukces w branży winiarskiej trzeba mieć solidną podstawę z edukacji z wiedzy o winie najlepiej udokumentowaną uznanymi na świecie certyfikatami. Moją ścieżkę zawodową rozpoczęłam w USA jako manager i trener w restauracjach fine diningowych a  później kontynuowałam w Tajlandii jako head sommelier, wine buyer and wine educator grupy hoteli Six Senses. Czy droga była trudna? Nie, wręcz przeciwnie. Zdobywane wiedzy a co za tym szło kolejnych sukcesów zawodowych było dla mnie czystą przyjemnością.
Wyzwanie pojawiło się  w 2010, kiedy zamieszkałam w Polsce. Ścieżka kariery sommeliera nie była wówczas jeszcze rozwinięta, a kobiety w branży winiarskiej były rzadkością. Kiedy założyłam Szkołę Sommelierów w Krakowie, duża cześć branży HoReCa nie znała jeszcze kursów WSET. Konsekwentna praca rozwoju wiedzy o winie w Polsce spowodowała, że zarówno jakość, jak i wartość w oczach branży, szkoleń kończących się międzynarodowym egzaminem i uznanym w świecie wina certyfikatem wzrosły znacząco w ciągu ostatniej dekady. W Szkole Sommelierów prowadziliśmy przez ostatnią dekadę wiele szkoleń podwyższających kwalifikacje zawodowe pracowników branży winiarskiej i wiedzę o winie wśród miłośników wina. 

W 2013, wraz z 14stoma wyjątkowymi kobietami z branży (i nie tylko) założyłam Stowarzyszenie Kobiety i Wino, którego celem jest szerzenie edukacji z wiedzy o winie i rozwój zawodowy kobiet w branży winiarskiej. Przez 6 lat, kiedy dzierżyłam funkcję prezeski stowarzyszenia pracowałam z wieloma wykwalifikowanymi, wspaniałymi kobietami z branży winiarskiej. Dzisiaj jestem prezeską honorową i z dumą obserwuję dalszy rozwój stowarzyszenia pod przewodnictwem Renaty Targosz i zarządu Kobiety i Wino. Nasze wieloletnie bardzo aktywne działania związane z edukacją z wiedzy o winie m.in. konferencje z międzynarodowymi ekspertami, szkolenia dla branży i miłośników wina, setki publikacji i wywiadów spowodowały, że wiedza o winie stała się bardziej dostępna, a kobiety w świecie wina bardziej widoczne na narodowej scenie. Dzięki naszym, już prawie 8 letnim działaniom, kobiety, które dziś zaczynają karierę w świecie wina nie odczuwają szklanego sufitu.

Jaką trzeba być kobietą w świecie wina żeby osiągnąć sukces? Niezależną.  I nie chodzi tu o niezależność finansową, ale przede wszystkim o niezależność od nie zawsze konstruktywnej opinii publicznej. A jaką radę dałabym kobietom, które wkraczają lub chcą wkroczyć na ścieżkę winną? Rzetelna wiedza i umiejętności to klucz do sukcesu. Najważniejsze jednak jest to by uwierzyć w siebie oraz wartość swoich działań.

Patrycja Siwiec

Dziennikarka, pisze o winie i jedzeniu. Autorka książek „Gościnność. Sztuka dobrej obsługi w gastronomii” oraz kontynuacji „Gościnność od kuchni”. Współprowadzi kursy winiarskie pod egidą londyńskiej szkoły Wine and Spirit Education Trust. Posiadaczka certyfikatu WSET Advanced Level 3 Wine & Spirits, w październiku 2019 zdała egzamin Court of Master Sommeliers Europe i odebrała dyplom Introductory Sommelier Certificate. W 2016 pracowała na stażu sommelierskim w El Celler de Can Roca, jednej z najlepszych restauracji świata

Czy branża winiarska jest wciąż zdominowana przez mężczyzn? Patrząc tylko i wyłącznie przez pryzmat liczb: Tak, branża winiarska jest zdecydowanie zdominowana przez mężczyzn. Zastanawiam się też nad słowem „zdominowana”, bo nie mam poczucia, że mężczyźni dominują, jest ich statystycznie więcej.
Jak więc odnieść sukces w tej branży? To wszystko zależy od tego co definiujemy poprzez sukces. Czy chcemy wygrywać konkursy sommelierskie i zdobywać najwyższe certyfikaty w dziedzinie wina? Czy być niezależną i prowadzić mały wine bar? A może sukcesem jest znajdowanie czasu na rozwijanie winiarskiej pasji, pomimo zajmującej pracy w zupełnie innej branży?
Jeżeli sukcesem są dla nas osiągnięcia, to cechami sprzyjającymi będą: determinacja, konsekwencja, cierpliwość, jasno określony azymut, umiejętność radzenia sobie z porażkami, które są naturalnymi elementami w drodze do celu. Myślę, że sam konstrukt „dążenia do sukcesu” jest przestarzały, szkodliwy i bliski mitowi bycia non stop produktywnym. W dłuższej perspektywie życie w stanie wysokiego napięcia i presji pozbawione jest satysfakcji. Bliższe jest mi dążenie do dobrego samopoczucia, a z nim związana jest autentyczność, uważne słuchanie własnych potrzeb i angażowanie się w projekty, które są zgodne z naszymi wartościami.

Wydaje mi się, że początki bywają trudne kiedy działa się na własnych zasadach. Bywało wyboiście, ale dzięki temu ciekawie i po mojemu. Dziedzina wina jest na tyle pojemna, że stale mam poczucie, że jestem na początku tej ścieżki. Nie zamykam się na określone segmenty (tylko pisanie o winie, tylko działalność edukacyjna). Dużo satysfakcji, nauki i lekcji pokory daje mi sędziowanie w konkursach winiarskich. Dodam też, że mam szczęście do otaczania się życzliwymi ludźmi, pracuję przy ciekawych projektach i tworzę produkty, które wpisują się w potrzeby innych ludzi.
Na dzień dzisiejszy jako trenerka i coach pomagam restauracjom i hotelom wdrażać ideę gościnności oraz tego jak dobra obsługa przekłada się na ich sukces biznesowy i wizerunkowy. Współprowadzę kursy winiarskie pod egidą londyńskiej szkoły Wine and Spirit Education Trust.
Moją definicją sukcesu jest niezależność, prowadzenie z powodzeniem własnej firmy i rozwijanie się na wielu płaszczyznach: od samodzielnego wydawania książek, które sprzedają się w tysiącach egzemplarzy po bezpośrednie wpływanie na rozwój branży gastronomicznej poprzez różne działania edukacyjne: od autorskich szkoleń dla personelu FOH (front of house), degustacji, publikacji w prasie, po pracę indywidualną z menadżerami gastronomii.

Drogie kobiety, które wkraczacie lub chcecie wkroczyć na ścieżkę winną – zrezygnujcie z postawy onieśmielenia na rzecz większej odwagi. Nie mówmy na degustacjach przyciszonymi głosami, nie patrzymy porozumiewawczo na bardziej doświadczonych od nas w oczekiwaniu aprobaty. Nie bójmy się wyrażać swoich opinii. To tylko sfermentowany moszcz z winogron i nikomu nie stanie się krzywda jeżeli wyrazimy swoje zdanie na temat smaku czy aromatu w kieliszku.
Wcześniej warto zadbać o twarde kompetencje w formie wiedzy, doświadczenia zawodowego, ale też pracy nad własnym charakterem.
Nie warto zamykać się tylko i wyłącznie na nazwy szczepów i encyklopedyczną wiedzę, bo życie jest o wiele bardziej różnorodne i warto poszerzać wiedzę w każdej dziedzinie. Poza tym doskonałą metodą uczenia się jest mentoring, bo dzięki niemu nie musimy wyważać otwartych drzwi. Ścieżki kariery winiarskiej mogą być różnorodne i nie warto tkwić w czymś, w czym nam nie po drodze.

Agnieszka Wyrobek Rousseau

Enolożka (Absolwentka Uniwersytetu w Montpellier we Francji, gdzie uzyskała Diplôme National d’Oenologue). Doświadczenie zdobyła pracując we Francji, Nowej Zelandii i Rosji. Od 2005 roku pracuje jako enolog konsultant pomagając winiarzom podnosić jakość ich win. Na swoim koncie ma około 200 medali zdobytych  na konkursach winiarskich na całym świecie. Od 2014 roku prowadzi wraz z Piotrem Jaskółą  biodynamiczną Winnicę Wieliczka. 

fot. Gabi Porter

Świat winiarski w Europie bardzo się zmienił od czasu, kiedy zaczęłam w nim pracować. Dwadzieścia kilka lat temu moje pojawienie się na stanowisku enologa w spółdzielni winiarskiej na południu Francji , wywołało sporą burzę.  Pierwsze próby zmiany dotychczasowych zasad funkcjonowania, a zwłaszcza  oceny jakości owoców, trafiały na opór miejscowych. Do mojego szefa przychodziły pielgrzymki winiarzy skarżących się na moje pomysły. Sama też nasłuchałam się tyrad w stylu „od czterdziestu lat uprawiam winorośl i jakaś smarkula nie będzie mi mówić jak mam to robić!”.
Kultura „macho” wbrew pozorom nie ograniczała się wyłącznie do krajów hiszpańskojęzycznych.  Kwitła w najlepsze w całej południowej Europie. Nie do pomyślenia było, że dziewczyna może pouczać mężczyznę, a zwłaszcza starszego.  Panowie uspokoili się dopiero kiedy zauważyli, że po wprowadzonych zmianach sprzedaż wzrosła im o 30% w ciągu roku…

Przez kolejne lata obserwowałam spore zmiany.  Coraz więcej kobiet studiowało enologię (mój rocznik był pierwszym, w którym liczba obu płci była równa. Dla porównania rok wyżej było 17 chłopców + 3 dziewczyny). Coraz więcej kobiet wybierało zawód sommeliera. Bractwa winiarskie zaczęły przyjmować kobiety w swoje szeregi (tak, to nie żart, ćwierć wieku temu była to olbrzymia rzadkość).

Dziś już nikt nie zakłada, że kompetencje zależą od płci. Nareszcie.

Paula Brzezińska

Sommeliere z wyboru, szermierz z zamiłowania – chwilowo sprawdza siebie poza branżą gastronomiczną jednocześnie przygotowując się do kolejnego egzaminu Court of Master Sommeliers.

Najtrudniej było zacząć, bo winny świat był dla mnie czarną magią, a ogrom wiedzy do przyswojenia straszył po nocach. Ale jak to się mówi – no pain no game, no game no champagne! To ten rodzaj umiejętności, który zdobywa się z przyjemnością i który daje jeszcze większy power do działania.

10 lat temu, gdy zaczynałam swoją sommelierską przygodę, dziewczyn było zdecydowanie mniej niż panów, jednak z roku na rok płeć piękna jest coraz bardziej widoczna w branży. Dziewczyny piszą, uczą, organizują, importują, serwują – tak trzymać!

Przepis na sukces? Mnie bardzo pomogły konsekwencja, pewność siebie i naturalność. Ale nie ma jednego, bo każda z nas ma inne mocne strony, które może wykorzystać. Fantastycznie pokazała to kobieca edycja Ferment Show w 2019 roku – podczas serwisu połączyłyśmy pełen profesjonalizm ze świetną zabawą.

Zatem drogie Panie – odwagi i chęci! Praca z winem to na prawdę niezapomniana przygoda. 

Wstęp i redakcja

Renata Targosz. Z wykształcenia biolog ze specjalizacją nauczycielską oraz z zakresu genetyki, z zawodu i pasji restauratorka. Z gastronomią związana od ponad dwudziestu lat. Od ośmiu lat prowadzi wraz z mężem, Rafałem Targoszem krakowską restaurację ZaKładka Bistro de Cracovie, wyróżnianą w przewodniku Michelin oraz Gault&Millau. W 2019 oraz 2020 jej restauracja otrzymała Award of Excellence Magazynu Wine Spectator.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *